samolot porwany
Awionetka, porwana w sobotę z lotniska pod Auckland przez niezidentyfikowanego mężczyznę, który groził uderzeniem w jeden z najwyższych wieżowców miasta, spadła do morza - podał główny kanał telewizji Nowej Zrelandii
Samolot, ukradziony z podmiejskiego lotniska Ardmore, rozbił się na morzu w rejonie plaży St. Heliers, około dziesięć kilometrów od centrum Auckland
W momencie gdy pilot awionetki zaczął niebezpiecznie nisko krążyć nad główną dzielnicą miasta, w ślad za nim wysłano policyjny śmigłowiec. Wówczas mężczyzna zmienił kurs i ostatecznie rozbił się w morzu
Nadal nie są znane motywy działania tego człowieka, brak także informacji na temat jego tożsamości. Nie wiadomo też, czy przeżył katastrofę.(
Samolot, ukradziony z podmiejskiego lotniska Ardmore, rozbił się na morzu w rejonie plaży St. Heliers, około dziesięć kilometrów od centrum Auckland
W momencie gdy pilot awionetki zaczął niebezpiecznie nisko krążyć nad główną dzielnicą miasta, w ślad za nim wysłano policyjny śmigłowiec. Wówczas mężczyzna zmienił kurs i ostatecznie rozbił się w morzu
Nadal nie są znane motywy działania tego człowieka, brak także informacji na temat jego tożsamości. Nie wiadomo też, czy przeżył katastrofę.(
